Kategorie: Wszystkie | ja...
RSS
czwartek, 12 listopada 2009

hmm wczoraj pozwolilam sobie na paluszki jakies 30? hmm..obojetne.. bylam u kol. wiec zjadlam.

Dzisiaj  spalalam na basenie zbedny tluszczyk:P poplywalam troche...od razu lepiej;]

DZISIAJ: jedno jabłko-30kcal..zjem pewnie jeszcze drugie...

i zupe brukselową;/- to dzisiaj będzie cos kol.200...albo 300...

od jutra jem juz wiecej!!:)

 

a jak u was??

 

 

powtarzam: nie jestem pro ana- brzydzi mnie to. NIe rozumiem chęci zachorowania na tak smiertelna chorobe..nie lubie gdy ktos mowi do mnie motylku i inne bzdety...smieszne... 

 

DOPISEK: hmm jednak nie bylo tej zupy:D  

 tylko jeszcze jedno jabłko...wiec minimum...poklocilam sie z wszystkimi wczoraj w domu o jakies głupoty wiec mi sie juz wogole nie chcialo jeść... pfff

DZISIAJ:13.11.09. pewnie kolo 500kcal będzie. Bułka-jakies niecale 200kcal?,ser,pomidor,yoghurt. Jutro juz zrobie obiad!! Na basenie znowu troche sie spalilo kalorii:)))

 

pozdrawiam

17:52, thinner
Link Komentarze (9) »
środa, 11 listopada 2009
:)

witam...

hmm dzisiaj jak narazie też super- śniadanie: odrobina mleka(rozcienczonego)i 3 lyżki muesli. ..   obiad:2 brukselki i kawalek marchewki na parze- jakieś 30 kcal? hmmm...a i jedno jabłko małe-jakies 30kcal. RAZEM=ok 150 kcal?

  hmm nie chce popadac w skarjnosci..i tak jak kiedys liczyc dokladnie kalorie po kalorii ..chociarz mam ochote..ale wiem ze to w niczym nie pomorze..wyciągłam wage i zaczelam wazy te brukselki..matka mnie zjechala ze co ja wyprawiam itd...to co zwykle..o anoreksji..wyszlam poszlam jeść do innego pokoju. (dobrze ze jestem wege to przynajmniej sie o mięso nie czepiają);]

a

Jest problem> wydarla sie przed chwila ze mam sobie usmazyc normalne warzywa(cały obiad) ja na to ze zjem u kolezanki bo ide za chwile...ale teraz niestety slysze z pokoju...ze cos sie smaży w kuchni!! oby to nie bylo to co mysle...nie jestem głodna...zjem jak będe chciala..zreszta dzisiaj nocka u kol. więć pewnie coś zjemy;/ zeby tylko nie wpychala prosze...

15:09, thinner
Link Komentarze (2) »
wtorek, 10 listopada 2009

Hmmm narazie jest milutko:)  na początek malutko jem zeby zmniejszyc trochę ten moj wielgasny żołądek..jutro zjem więcej:) a więc:

WCZORAJ: 3łyżki muesli + minimum mleka= w zaokrągleniu jakieś 150kcal

DZISIAJ: yogurt + muesli = jakieś nie całe 300 kcal

jutro jakieś warzywka sobie strzele...:))

Robie brzuszki i tyle...mam marną kondycje takze z tym jest marnie...musze sie poprawic!;)

Dziwne...juz nie jestem uzależniona od wagi..kusi mnie zeby na nią stanąć...ale po co sie dolować;// mam taki plan ze w weekend dopiero sprawdze ile waże...bo teraz nie mam zielonego pojecia ile...zobaczymy...

 

:**

 

19:31, thinner
Link Komentarze (3) »
niedziela, 08 listopada 2009
!!!!!!!!!!

DObra..

TRzeba jakoś zacząć no nie??

Tyle zaniedbania to aż wstyd.... pozytywne podejscie-podstawa!!!

NIe nie ma mowy..nie wpadne znowu w depresje,,jakies załamania...poprostu sobie poradze!! a wy mysle z e mi w tym pomożecie;)) hehe:)

-tak???

+tak :D

a

 

wiem głupia jestem...w głebi duszy wiem co robie całyczas, przez co przeszłam...ale druga strona mowi ze nic sie nie stało i będzie ok! ktorej słucham ?? tej drugiej oczywiscie... wariatka...

no to tak--nie chce samych kości! moje nowe postanowienie...tylko troszke kosci...heh..poprostu pozbyc sie obwislego brzuchola i ud.:) tyleeee

 

-START??
+START!!!

 

 

Dziekuje ze jestescie... bo  w tych sprawach na nikogo nie moge liczyc...nikt nie rozumie...nawet moi starzy,przyjaciele...nawet ja

20:53, thinner
Link Komentarze (2) »
piątek, 02 października 2009
...

Umieram...?

:||

 

Wolałam umierac z głodu niż z nadmiaru tluszczu...    c h y b a

 

pszepraszam...      jestem zła... jestem złym człowiekiem

 

nie moge na siebie patrzec...zawiodlam wszystkich

 

 

 

comptine d'un autre été l'après midi" by Yann Tiersen   -piękna nuta

17:36, thinner
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 16 lutego 2009
pszepraszam..........
Jak zwykle zawaliłam...
bez bloga jest mi trudno...zaglądam tu ale nic nie pisze..niewiem na co czekałam:|
Co mam powiedziec?
wyglądam jak gruba świnia, siedzę na tym cholernym krześle i czuje fałdy tłuszczy zwisające, wylewające się ze spodni...
NIENAWIDZE TEGO!!!!!!!!!
POSTĘPY: hmm powiedzialabym , że nie ma....ale coś sie dzieje:
Jem mniej, muesli na sniadanie, a o 16 obiad- warzywa no i tyle...
To chyba nic nie da
NIe moge znieść mysli, że nie będe taka jak chce być...

 

 

 

 

:***

09:53, thinner
Link Komentarze (3) »
czwartek, 16 października 2008
CO ja zrobiłam? MOże mi ktoś to wytłumaczyć??

Do cholery co ja zrobiłam??

 czemu odleciałam??? czemu zawaliłam/??

kochane nie skreślajcie mnie:(( ja jestem..dalej jestem..żyje>> gruba ;(((

Musze wziąść sie za siebie!! HELP HELP HELP!

NIenawidze siebie! nienawidze mojego tłuszczu!!! nie chciałybyście wiedziec jak wyglądam teraz;((

tyle mnie nie było:(( pszepraszamm:((JUz pewnie tu nikt nie zagląda;(( nie dziwie sie;(( zostawiłam was:(( zawaliłam:(( zajebałam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!nie potrafie sobie tego wybaczyc:((

PRZYZEKAM! NAPRAWIE WSZYSTKO PO KOLEII!!! WSZYSTKO!! BĘDZIE DOBRZE:) BEDZIE TAK JAK KIEDYS! PRZYZEKAM:((


 

TYle sie zmienio od tamtego czasu...tyle zmian w tym cholernym życiu:(( tyle smuutnych chwil:(( tyle dodatkowych kilogramów:(( kcall!!:(( KILL ME:((

 

pszepraszam:(((  wanna come backk   :((  HELP :((

19:11, thinner
Link Komentarze (9) »
wtorek, 01 lipca 2008

Ale jestem beznadziejna:((   myślicie pewnie ze was zostawiłam...zostawiłam to wszystko...

ale nie... całyczas żyje jednym.....

eh... GRUBA ŚWINIA..----- pszeprasza....

Co ja narobilam ??? byłam chuda, byłam chuda.. nie widziałam tego.... jebnieta szmata...:|

a teraz?? matka przyszła do mnie..chwyciła mnie za mooj tlusty boczek i powiedziała ze nareszcie nie wyglądam jak

szkielet i anorektyczka.... zabolało mnie to... ona mysli ze to był komplement...dla mnie to był nooż w serce...ja

pier*** nic mnie tak dawno nie zabolało...jeśli juz matka mówi że wyglądam dobrze to jest tragicznie

Chce kości... szkieletu.. neinawidze tego mojego ciała.. NIE NAWIDZE... i tak żaluje że wszystko zaprzepasciłam..

i tak jest już od 3 lat:(( : 1)wychudzenie 2)grubnięcie 3)wychudzenie i tak sie koło zamyka...:|

nie moge zostać chuda na zawsze??

jak ja nienawidze mojego ciała....bozzeee....wycinałabym go kawałkami!!!

wiem ze jestem chora...

wole umrzeć niż czuć ten cholerny tłuszcz

WAKACJE- przyjezdza dzis koozynka..poźniej siostra..pooźniej ja wyjezdzam.... nie będzie mnie tu często..a zreszta co ja moowie:(( i tak mnie nie było:((

Wrooce, wrooce- ale CHUDA! przysięgam, przysięgam... Jesli nie poczuje kości, nie będe potrafiła wam się pokazać!!

uda mi się!!! uda mi się!! jestem cholerną optymistką.. i uda mi się:))

 

3mam za was kciuki...kocham was... Miłych wakacji kochane motylki:******

 

 

13:24, thinner
Link Komentarze (7) »

Ale jestem beznadziejna:((   myślicie pewnie ze was zostawiłam...zostawiłam to wszystko...

ale nie... całyczas żyje jednym.....

eh... GRUBA ŚWINIA..----- pszeprasza....

Co ja narobilam ??? byłam chuda, byłam chuda.. nie widziałam tego.... jebnieta szmata...:|

a teraz?? matka przyszła do mnie..chwyciła mnie za mooj tlusty boczek i powiedziała ze nareszcie nie wyglądam jak

szkielet i anorektyczka.... zabolało mnie to... ona mysli ze to był komplement...dla mnie to był nooż w serce...ja

pier*** nic mnie tak dawno nie zabolało...jeśli juz matka mówi że wyglądam dobrze to jest tragicznie

Chce kości... szkieletu.. neinawidze tego mojego ciała.. NIE NAWIDZE... i tak żaluje że wszystko zaprzepasciłam..

i tak jest już od 3 lat:(( : 1)wychudzenie 2)grubnięcie 3)wychudzenie i tak sie koło zamyka...:|

nie moge zostać chuda na zawsze??

jak ja nienawidze mojego ciała....bozzeee....wycinałabym go kawałkami!!!

wiem ze jestem chora...

wole umrzeć niż czuć ten cholerny tłuszcz

WAKACJE- przyjezdza dzis koozynka..poźniej siostra..pooźniej ja wyjezdzam.... nie będzie mnie tu często..a zreszta co ja moowie:(( i tak mnie nie było:((

Wrooce, wrooce- ale CHUDA! przysięgam, przysięgam... Jesli nie poczuje kości, nie będe potrafiła wam się pokazać!!

uda mi się!!! uda mi się!! jestem cholerną optymistką.. i uda mi się:))

 

3mam za was kciuki...kocham was... Miłych wakacji kochane motylki:******

 

 

13:23, thinner
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 maja 2008

KOchane wy moje!!!!!!!

Jak mi starsznie przykro że tak pisze rzadko:((( zawalam..wiem:((

ale poprostu..zdałam sobie z wszystkiego sprawe...od rozpoczęcia głodzenia się... liczenia każdej najmniejszej kalorii..zaczeły sie problemy..przestałam kochać siebie..przestałam kochać wszystkich

Teraz już jest za pooźno...Nie naprawie chyba tego nigdy... Znienawidziłam moje ciało.....ludzi....boga... Kiedyś jeszcze miałam w sobie troche wiary..teraz już nie! Ogłosilam to rodzicą. Nie jestem wierząca. Jaki to musi być dla nich bool... ale ja nie potrafie sobie wmawiać boga..nie potrafie.... (zresztą nie ważne)

Grubne..źle mi z tym..wyglądam jak gruba szmata... okropnie mi z tym.. i zastanawiam się co lepiej wybrać??? Być wychudzoną i cierpieć... czy być grubą i cierpieć??? NIEWIEM..jak zwykle niewiem... wrr tak nie umeim tego wszystkiego wyrazić:(( nie glodze sie w tej chwili tak jak kiedyś...jem z boolem serca... ale jest inaczej... Jestem z tym chłopakiem o ktoorym już pisałam wcześniej...jest pięknie.. KOCHAM.pokochałam a jednak..tak mysle że to miłość.... jakieś dwa miesiące temu nie mogłam nawet pomyśleć że potrafie kochać naprawde...dotyk mojego faceta był męką..każdy jego ruch mnie denerwował... jezu ja to teraz widzę dopiero!!!!!!!!!!! On siedział na krześle...przesunął ręke w bok a ja się tym denerwowałam!!!!!Matka płakała nademną co sie ze mną dzieje... wszystkich po koleii raniłam... teraz ranie tylko siebie.. to chyba lepsze! ja pier*** pisze tą notkę i płacze.... co ja ze sobą zrobiłam...

Jestem pieprzoną marionetką... zagram jak trzeba... wszyscy moowią ze ja zawsze taka radosna..rozpromieniona..wesoła...non stop uśmiech... gdyby chociaż jedna osoba z mojego otoczenia wiedziała co sie dzieje we mnie...jak ja sie czuje z tym wszystkim..jak moja psyhika powoli siada....:|

wybaczcie..wybaczcie...wybaczcie.... nie zostawie tego bloga...czuje że będzie mi jeszcze długo towarzyszył..tylko juz nie tak często jak kiedyś...

 

pisze juz tyle z wami.. nie pokazuje swojej twarzy..pokazałam tylko cialo...ujawnić się? na początku myslałam że lepiej byc top secret... że ktoś ze znajomych to zobaczy....moze jednak nie...a co to za różnica... moja fotka:

http://www.fotka.pl/profil/sweetanqs/

13:52, thinner
Link Komentarze (12) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6